Sprawdź, o ile więcej płacimy za ogrzewanie przez mrozy

Przy obecnych mrozach za ogrzewanie przeciętnego domu lub mieszkania możemy zapłacić nawet kilkadziesiąt złotych, wynika z analizy Home Broker.

Przykładowo, za ogrzanie przeciętnie ocieplonego domu z lat 90., o powierzchni 150 m kw., który ma piec gazowy, trzeba zapłacić 63 zł, gdyby temperatura w ciągu doby wahała się w granicach od minus 25 do minus 30 stopni. Jeżeli do ogrzewania tego samego domu jest wykorzystywany relatywnie tańszy węgiel, to jeden dzień ogrzewania kosztuje 35 złotych. W takich samych warunkach atmosferycznych mieszkaniec lokalu o powierzchni 50 m kw. w wielkiej płycie powinien liczyć się z kosztem rzędu 29 złotych dziennie.

Zazwyczaj płacimy znacznie mniej za ogrzewanie

Takie stawki oznaczają dwu- a nawet trzykrotny wzrost kosztu ogrzewania względem średniej dla całego okresu grzewczego. W normalnych warunkach roczny koszt ogrzania przeciętnego mieszkania o powierzchni 50 m kw. w bloku z wielkiej płyty wynosi 2,2 tys. zł. Gdyby przyjąć, że okres grzewczy ma 230 dni, to oznaczałoby to dobowy koszt ogrzewania na poziomie 10 złotych. Jest to wynik o trzy razy niższy od szacunkowego kosztu ogrzewania, gdy słupek rtęci znajduje się na trzydziestej kresce poniżej zera.

Dla porównania, przeciętne szacunkowe koszty ogrzewania modelowego domu wynoszą w normalnych warunkach od 4,9 tys. zł w przypadku ogrzewania gazem do 2,7 tysiąca rocznie w przypadku wykorzystania węgla. Oznacza to dzienny koszt ogrzewania w sezonie grzewczym na poziomie od 21 złotych dziennie w przypadku błękitnego paliwa, do 12 złotych dla czarnego złota.

Dotychczas sezon był łaskawy

Przeciętnie w latach 1980 - 2004 największe zapotrzebowanie na energię cieplną przypadało na styczeń. Nikłym pocieszeniem dla ponoszących obecnie wyższe koszty ogrzewania jest też fakt, że dotychczasowa zima nie była zbyt sroga. Na przykład w Warszawie tegoroczne zapotrzebowanie na ciepło było w okresie od września do stycznia o 15,1 proc. niższe niż średnio w latach 1980 2004 - wynika z szacunków Home Broker.
Nie musi to jednak oznaczać, że w tym roku rachunki za ogrzewanie będą o 15 proc. niższe.

Po pierwsze fakt, że dotychczas zima była łagodna, nie oznacza, że tak będzie do końca sezonu grzewczego. Po drugie w międzyczasie wzrosły ceny gazu i węgla. Do obliczeń posłużyły dane publikowane przez firmę Viessmann w maju. Według GUS od tego czasu ceny gazu wzrosły do grudnia o 7,5 procent. W efekcie uwzględniając spadek zapotrzebowania na ciepło i wzrost cen gazu można w tym roku liczyć na oszczędność na poziomie 8,7 procent. Węgiel zdrożał o 6,5 procent, przez co potencjalna 15-proc. oszczędność topnieje do 9,6 procent.

W najlepszej sytuacji są osoby, które ogrzewając nieruchomość korzystają z usług ciepłowni. W ich przypadku GUS szacuje wzrost cen na 2,9 procent. Koszt ogrzania nieruchomości po uwzględnieniu dotychczasowego spadku zapotrzebowania na ciepło może być o 12,6 procent niższy niż przed rokiem.

Źródło: money.pl

Posted on 09/02/2012 by Radmar